Cisza pod tymi krzyżami

Kłótnie, szarpanie, udowadnianie,

Przekonywanie o racjach

Moich – twoich

Jak udowodnić prawdę?

Po co udowadniać?

Została udowodniona

Moja racja? Twoja racja?

Zgoda najważniejsza

Polaków?

Kto ma rację

Na ulicy udowodnimy

Tłumem, krzykiem

Poniżać się nie pozwolimy

Trumny wykopiemy

Z krzyżami wyjdziemy…

Cisza pod tymi krzyżami

Cisza nad tymi grobami

Nienawiść to wielkie zło.

Żyjemy tu i teraz

Życie cieknie strumieniem,

życie płynie rzeką,

Wąską, szeroką.

Życie – energią,

Życie ciszą głęboką

Na tej ziemi.

I ja i ty i my,

Żyjemy.

Płyniemy z życiem.

Życie różami, magnoliami,

Błękitnym niebem,

Różowymi chmurkami,

Życie muzyką,

Muzyką z tańcami,

Życie słowikiem, pliszką,

Wróbelkiem, skowronkiem,

Śpiewającymi ptakami,

Gołębiami.

Sroką byle jaką.

I ja i ty i my – żyjemy.

Z zapuszczonymi korzeniami

Osadzeni głęboko.

Wokół nas kwiaty więdną – umierają,

Zakwitają.

A my tkwimy w tej ziemi,

Która wiruje

Pełna energii i mocy tworzenia, rodzenia.

Życie powstaje, cieknie strumieniem,

Płynie rzeką. Życie umiera.

Ziemia trwa.

Żyjemy tu i teraz.

Na tej ziemi.

Idę w górę

Ciągle idę do przodu, w górę

Mimo ciężkiego plecaka

Mimo kłód pod nogami

Mimo braku ciepłych spojrzeń

Ciepłej ręki do podania uśmiechu

Idę w górę

Tylko jaszczurki spod nóg

I pokraczny pająk

Nie patrzę pod nogi

Dobroci dużo wokół ciebie

Wokół mnie

Lecz złości, nienawiści także trochę

Nie odwracaj się do tyłu

Przyjaźni szukaj gdzie indziej

Oceniaj uczciwie

Pokonaj nienawiść miłością

Pokonaj zło dobrem

Idź przed siebie, do przodu

W górę , w górę

Nie daj się

Idzie nowe

Nowe

Nie jest ważne to co było

Wszystko już się zakończyło

Pozostało we wspomnieniach

Nowe rodzi się na nowo

 

Idzie nowe. Kolorowe

Czarno-białe i różowe

 

Kto odpowie mi rzeczowo
Dużo dobra  mało  złego?
Dobra trochę  dużo złego?

Dobro rodzi się na nowo?

 
Idzie nowe. Kolorowe
Czarno-białe i różowe

 

Ktoś przede mną drzwi zamyka

Ktoś przede mną drzwi otwiera

Ktoś już puszkę od Pandory…

Gdzieś tam czają się potwory

Ktoś gdzieś płacze, ktoś się śmieje

Z której strony wiatr zawieje?

 

Idzie nowe. Kolorowe.

Czarno-białe i różowe

 

Ktoś przecina trzecią wstęgę

Ktoś tam skacze  nad poziomy

Okiem słońca, kamerami

Ludzkości całe ogromy…

A ktoś inny w błocie brodzi

Ale kogo to obchodzi.

 

Idzie nowe, idzie nowe

Czarno-białe i różowe

Kolorowe

Siejemy nienawiść

Mamy misję do spełnienia

Rozpętać nienawiść na świecie

Zaogniać sytuację polityczną…

Nienawiść więc tworzymy, siejemy

Rozmnażamy, poszerzamy…

Na tym się przecież dobrze znamy

W tym się specjalizujemy

Pięściami, szabelkami nawet krzyżami

wymachujemy, grozimy, straszymy

Już Europa i Ameryka opętana.

W Afryce, Australii , Chinach, Indii

Nasza nienawiść chyba jeszcze

Nie jest dobrze znana.

Posiejemy więc ją tam.

Sfera nienawiści poszerzana

obejmuje świat

Chore mózgi tą zarazą opętane

Agresja, opluwanie, zakłamanie

Szabelkami wywijanie

Polscy politycy, dziennikarze

Kronikarze nawet księża …

Słowa, słowa, trawa – mowa…

I nienawiść – wielkie zło

Upadek człowieka?